 |
| Te wypite w większości to moje :) |
Dziś opiszę wam moje pierwsze spotkanie z Bbuble tea, no może nie pierwsze. Pierwszy raz piłam to tak z 3 lata temu i było okropne...teraz jednak wraz z koleżankami na rocznicę Bts wybrałyśmy się do galerii Katowickiej, już na starcie było ciekawie gdyż kupiłyśmy lody, a w tramwaju jakiś debil chciał okraść mi telefon jakby pogryziony przez psa telefon był coś warty... potem bez problemowo znalazłyśmy i kupiłyśmy Bbuble Tea. Wybrałam jako podstawę mleko o smaku truskawkowym a kuleczki były o smaku jagody. Tym razem mi smakowało zapewne dlatego ze wybrałam smaki jakie znam. CM z którą miedzy innymi byłam wypiła może z dwa łyki zrobiło jej się nie dobrze i odpuściła. Tak po prawdzie to tylko sehun (koleżanka) dokończyła swoje picie (nasze z resztą też). Nie mogę również pominąć napadu cyganek! Znikąd podbiegły do nas 2 cyganki i wręczyły nam "darmowe róże" po czym zaczęły żebrać o 5 Złotych na 11 miesięcznego synka imieniu Hurbert. Nie wiem jak Sehunowi ale dziecko które ta kobieta trzymała w rękach wcale nie przypominała mi 11 miesięcznego chłopczyka na oko cyganka w rękach miała 2-3 letnią dziewczynkę nie jestem pewna zawsze miałam problemy w określaniu wieku takich małych dzieci :p Ja się wykręciłam od płacenia bo powiedziałam w żartach że ja kasy nie mam bo żeruję na koleżankach ale chyba tylko ja załapałam kawał...Sehun niestety nie był taki inteligentny i w ostateczności dała 10zł mimo iż cyganka powiedziała że odda te 5 złoty. Żeby chodziarz zostawiły nam kwiatki! Nie, cyganka po zapłaceniu jej 10zł powiedziała coś w stylu "Daj kwiatka dla dziecinki... No dasz kwiatka?" *Sehun oddaje kwiatka* "To niech was bozia pobłogosławi!" i odeszła. A ja zaczęłam dramatyzować jak ona mgła dać się nabrać na taką sztuczkę. Po tym wybrałyśmy się do sklepu by poprzymierzacć sukienki. I choć robiłyśmy to dla beki, większość sukienek nam się podobała. Niestety nie znalazłam nic dla siebie bo mam zbyt dziwna figurę na która nie ma sukienek. Po pewnym czasie CM niewiarygodnie zaczęła narzekać ze jest głodna, wiec poszłyśmy do McDonalda. Wszystkie byłyśmy tak głodne ze w niecałe 10 min zjadłyśmy chicken boxa i 2 porcje duzych frytek. Gdy wcześniej męczyłyśmy się z tym dłużej. Po tym obowiązkowo skoczyłyśmy do zoologa gdzie kupiłyśmy kolby dla naszych zwierzątek. Gdy wychodziłyśmy natrafiłyśmy na tak zwany mały fioletowy sklep w którym są świetne rzeczy z reszta ceny również. Np. Para kolczyków 15zl. I to w przecenie! Normalnie to ok.20zl. Ten sklep ma tez jeszcze jedna wadę. Nie da się wyjść bo gdy już to robisz zawsze wpadnie ci w oko coś fajnego i zastajesz dłużej. ja i CM nie mogąc wytrzymać dłużej po prostu wyszłyśmy nie oglądając się. I przy wyjściu z galerii czekałyśmy na nie. Gdy już dotarły wspomniało im się iż Satoko chciała kupić bluzkę w jednym sklepie. Wiec chcąc nie chcąc wróciłyśmy się tam. Gdzie okazało się iż koszulka jest za droższa niż wcześniej myślała. Szybko wiec zawróciłyśmy i poszłyśmy na przystanek. Który z początku pomyliłam. Ale od czego ma się przyjaciółki które pomogą a w szczególności takiej osobie jak ja. Droga tramwajem minęła bez przeszkód. A po niej rozstałyśmy się na światłach. Ja i Satoko w kierunku dzielnicy debilizmu a Sehun i CM w kierunku zła. Po dojściu do domu czekała mnie największa niespodzianka ever. Młodsze kuzynostwo. Jako iż byłam zmęczona nie zamierzałam przykładać do opieki reki. Wyniosłam się na balkon i zamknęłam. Wyszłam dopiero gdy ojciec kazał iść mi po bułki. jak kazał tak zrobiłam po tym jednak znów zamknęłam się na balkonie z którego wyszłam około 22-23 jak ciocia przyszła odebrać moje kuzynostwo. Wtedy mój pokój się zwolnił a ja z prędkością światła poszłam spać. Tak przedstawia się w wielkim skrócie maja sobota a wy jak ja spędziliście?
 |
| Oto co mi do życia potrzebne Słuchawki, dobra książka i własny FF |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz