Byliśmy już na miejscu. Weszliśmy do budynku stacji telewizyjnej. Nie czekając rozpoczęliśmy poszukiwania naszego hyunga. Przy okazji spotkaliśmy Marka który jest SMRookies. Niestety nie widział nigdzie dziś Krisa ale jedna z noon z SNSD rozmawiała dziś z nim. Podekscytowany zapytałem gdzie są teraz Girls Generation zdziwiony dlaczego tak bardzo go szukam wskazał i drogę. Szybko pobiegłem w stronę którą mi wskazał. Bez żadnego wcześniejszego zastanowienia wbiegłem do pokoju Noon. Wbiegnięcie tam to był największy błąd jaki mogłem popełnić. Gdy tam wszedłem okazało się że akurat Yoona Yuri i Sunny się przebierały. Momentalnie stałem się czerwony. Nie wiem dlaczego ale sam bym z tego pokoju nie wyszedł. Na szczęście ktoś pociągnął mnie za koszulkę mnie za koszulkę tym kimś okazał się być Ryeowook z SuJu. Wyciągnął mnie z pokoju GG i zamknął drzwi. Przygwożdził mnie do ściany i krzyknął.
-Co ty sobie wyobrażasz dzieciaku!?
-Ja nie chciałem! Ja tylko...!-Próbowałem się tłumaczyć jednak on mnie nie słuchał
Rozpoczął swój jakże ciekawy monolog na temat tego jakie źłe jest podglądanie w dodatku takie beszczelne. Nie pozwalał mi nawet się wytłumaczyć wykorzystując to że jest starszy. Kazał mi tu grzecznie czekać aż dziewczyny nie wyjdą. Przytaknąłem że rozumiem iże zrobię to co mi każe. Jednak tylko jak odszedł oddaliłem się od pokoju SNSD i wznowiłem poszukiwania Krisa. Szukałem go z 10 min kiedy doszłem do wniosku iż jest to bez sensu Budynek jest wielki a ja jeden. Obróciłem się na pięcie i wróciłem do pokoju Noon. W końcu powinienem przeprosić. Jednak nawet to mi się nie udało. Czekałem i czekałem a nikt nie wychodził. Już odchodziłem gdy ktoś przykuł moją uwagę.
Kris! więc jeszcze tu jest! Nie myśląc już o przeprosinach do dziewczyn. Pobiegłem do Wu Yifana
krzycząc by się zatrzymał.Ten się zatrzymał po 5 minutowym pościgu.
-Panda? Czego chcesz? Co ty tu w ogóle robisz nie macie dziś występu.
-Chciałem porozmawiać.
-Więc mów.
Spojrzałem mu w oczy. Dziś emanował niesamowitą pewnością siebie. Zabrakło mi słów. Po prostu pustka. Mimo iż wcześniej miałem tyle pytań teraz nie wiedziałem co mam powiedzieć. Przypominało mi się to co mówił mi Suho Hyung najlepiej walić z mostu a rozmowa i tak się jakoś potoczy. Jak mówił tak zrobiłem.
-Kris Czy ty mnie kochasz?
Kris zszokowany wpatrywał się we mnie. Jakbym powiedział że potrafię malować lepiej od niego.
-Tak-Mimo to odpowiedział krótko
W tym momencie znów zostałem przybity do ściany, tym razem przez Krisa.
-A ty mnie kochasz?-Przybliżył się do mojej twarzy
Zawachał się trochę przy pocałunku nie pewny czy pozwolę mu to zrobić nie napotkał jednak żadnego oporu. Czas jakby stanął w miejscu. Kocham jego pocałunki. Jest świetny. Pocałunki nie miały by końca gdyby ktoś nie zawołał Krisa na scenę.
-Masz czas jutro?
-Jasne
-To spotkajmy się jutro w dzielnicy młodzieżowej-zaproponował
-Pasi
Pocałowałem go lekko w usta. Po tym Kris Odszedł i pośpieszył na scenę. Gdy zniknął mi z zasięgu wzroku złapałemsię za głowe. Kurde znów z nim nie porozmawiałem czy on musi być taki zniewalający? Zsunąłem się po ścianie i utkwiłem wzrok z podłodze gdy nagle usłyszałem
-Bożeee jakie to słodkie!
-Co nie?
Podniosłem głowę z za rogu wyglądały Yuri i Sunny. No pięknie jeszcze one.
Dopisek od Autorki
To zdecydowanie jeden ze słabszych rozdziałów. Ale w końcu czego się spodziewać gdy pisze się bez weny w dodatku na lekcji? I jeszcze z żałobą przez Tao?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz