-no... wiesz ty i Kris-nieśmiało odpowiedziała Sunny
momentalnie znów mnie zagięło. Czyli jednak to widziały
-Nie bój się nikomu nie powiemy-zapewniła mnie Yul
-Chyba mam już plany na jutro-szepnęła i zachichotała cicho Sunny
Krótko mówiąc mam teraz przepierdolone. Trafiłem na yaoistki. Zmorę każdego geja
-Spróbowałybyście chodziarz zachować jakby nic się nie stało. Okey? Nie było pocałunku. Tu nic się nie stało.
Dziewczyny spojrzały na siebie jednocześnie. Jakby miały jakiś plan.
- jasna sprawa ale chcemy fotki
-jakie fotki? zresztą nie ważne. Nic ode mnie nie dostaniecie rozumiecie? Jak tak to...
-Chcemy wiedzieć wszystko o was i waszym związku. I wspólne romantyczne fotki albo rozgadamy wszystkim że wepchnąłeś nam się do szatni i gdyby nie Ryeowook oppa nie wyszedł byś z niej. Co ty na to?
W momencie pożałowałem tego wejścia do szatni 100 razy bardziej
-dobra niech wam będzie-zagryzłem wargę
nie chciałem tego ale to było jedyne wyjście. przyśpieszyłem tempa i skierowałem się ku drugiemu wejściu na scenę gdzie czekał na mnie Sehun. Oczywiście zdążyłem zgubić się jakieś 15 razy nim w końcu znalazłem Sehuna. Stał on obok wejścia na scenę i przysłuchiwał się piosence Krisa There is place.
-głos anioła- stwierdził maknae
-racja-potwierdziłem
-Oh! już tu jesteś i co spotkałeś się z nim porozmawialiście?
-Spotkaliśmy się ale czy porozmawialiśmy...
Zauważyłem że właściwie to w ogóle nie słuchał mnie był zbyt pochłonięty piosenką. Staliśmy tak i słuchając co jakiś czas dając słowa podziwu dla Wu Yifana. Gdy skończył na scenę weszli wszyscy którzy promowali się w tym czasie. Oczywiście wygrały noony z snsd
-to co wracamy do dormu
-jasne
* * *
Reszta dnia minęła bez większych zdarzeń. Nie licząc pierdzielu od Xiumina że jego piłeczka jest cała w kurzu. Gdy było już późno położyłem się spać co okazało się nie być takie łatwe. Jutro randka wielki dzień. z jednej strony cieszyłem się a z drugiej bałem i stresowałem co będzie jeśli palnę coś głupiego? pozostała mi jedynie nadzieja że nic nie zwalę. nawet nie zauważyłem kiedy zasnąłem. gdy już wstałem reszta była już dawno na nogach. Spokojnie wstałem i przygotowałem do randki. jakąś godzinę poświęciłem na to co ubrać ostatecznie wybrałem szarą koszulkę czarne dżinsy z dziurami i na to jasną dżinsową kurtkę (to się chyba kurtką nie zwie ale mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi :)
z zadowoleniem stwierdziłem że mam jeszcze 10 minut wolnego. Poświęciłem je na zrobienie sobie kilka dobrych fotek. Po czym cały w skowronkach wyszedłem z dormu i skierowałem się ku dzielnicy młodzieżowej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz