wtorek, 14 lipca 2015

Taoris cz.13

Choć strasznie zawstydzony starałem się opowiadać z jak największymi szczegółami. Dziewczyny co jakiś czas wzdychały lub prosiły bym powtórzył. Spowolniłem tempa gdy w opowiadaniu przeszedłem do części gdzie robimy TO po raz pierwszy. Mimo iż naprawdę nie chciałem tego kontynuować. wystarczyło że spojrzałem Sunny w oczy żeby wiedzieć że jeśli teraz przerwę to mnie zabiję. Więc  mówiłem dalej.
Na koniec krótko opowiedziałem o tym co stało się wczoraj z Luhanem. Sunny zaczęła się buntować jak mógł coś takiego zrobić i zdeklarowała że zadzwoni do swojego wujka i przekona go do tego by zwolnił Siwona bo tak być nie może. Za to Yuri bardziej się przejęła Swoją przyjaciółką Tiffany i zadzwoniła do niej gdyż ta zamierzała dziś spotkać się z Siwonem.
-A jak Lulu oppa się teraz czuje?-Dopytała Sunny
-Nie wychodzi z pokoju.-Poinformowałem ją
-Na jego miejscu też bym tak zrobiła- wtrąciła się Yuri.
-Musimy coś z tym zrobić! Nie możemy tak czekać na rozwój wydarzeń!-Buntowała się Sunny
-Właśnie!-przyłączyła się Yul- Ale od czego zacząć...
-Najlepiej będzie jak złapiemy Siwona na gorącym uczynku!
-Nie możemy Lulu oppę znowu na to wystawić!
-Kto mówi tu o Lulu? Znam kogoś kto zrobi wszystko by spędzić z tobą chwilę.-Stwierdziła Sunny
-Aha, czyli znów używasz mnie jako karty przetargowej?! Nie dam się tym razem! Wiesz co przeszłam ostatnim razem? Do teraz mnie prześladuje ten Yandere pieprzony!
Osobiście muszę przyznać że ciekawie się obserwuje jak dziewczyny coś knują. Nie ciekawe jest jednak to że Yul nie chce się zgodzić na plan Sunny który jest całkiem dobry. Czas wyciągnąć tajną broń. Aegyo które roztapia serca kobiet.
-Noona~Proszę zrób to. Tao tak ładnie prosi.
-Unni~Sunkyu będzie smutna jeśli tego nie zrobisz- Przyłączyła się
-Wy naprawdę myślicie że to działa tak?
Wraz z Sunny zrobiliśmy duże oczy jak kot ze shreka. Yuri wpatrywała się w nas jak urzeczona. W końcu przełamała się
-Dobra niech wam będzie ostatni raz...
-To mamy załatwione ale co z Luhanem? Nie może spędzić reszty życia w pokoju.- Spytałem
-Miłość leczy wszystkie rany. -Z poważną miną oświadczyła Sunny
-Teraz to nie wiem o czym ty myślisz. Wytłumacz mi swój genialny pomysł
-Zorganizujemy dziś wieczorem mu randkę z Sehunem. Odpręży się i zapomni o tym co zaszło a my w tym czasie udamy się do Siwona by go przechytrzyć. Pasuje?
-Gdzie chcesz zrobić mu tę randkę? Nie ma gdzie wszędzie mogą ich złapać i na 100% się nie odpręża. Przecież  Krisa i Tao złapali.- Wypomniała jej Yuri
-Możemy u nas w dormie- Zaproponowałem- Na popołudnie wyciągniemy wszystkich na trening a wieczór i noc spędzą w dormie SuJu. Ich dorm od jakiś 2 lat stoi pusty każdy ma swoje mieszkanie.
-To co bierzemy się do roboty? Ja wyrzucam Exo i przygotowuję dorm do randki a wy skąbinujecie mi chłopaka o imieniu Kim Taehyung. To co idziemy?
-Idziemy.
Wstaliśmy i uprzednio płacąc rozeszliśmy się w swoje strony. Ciekawi mnie jak Sunny sama zamierza "pozbyć się" z dormu chłopaków. Lepiej nie będę o tym myślał ona ma swoje sposoby. Tak będzie lepiej.  Szedłem tuż za Yuri która kierowała mnie do mieszkania chłopaka który miał pomóc nam z Siwonem. Gdzieś już słyszałem to imie ale nie pamiętam gdzie. Mam nie zwykle krótką pamięć jeśli chodzie o imiona. Może to jakiś aktor? Albo trainee? Z pewnością jak go spotkam to przypomni mi się.
-A tak w ogóle to znasz tego Taehyunga?-Dopytałem
-Spotkałam go raz. Jakiś tam znajomy Sunny.
-Ach spoko. A gdzie mieszka?
-Wydaje mi się że to był ten blok.
"Wydaje mi się" ostatnio gdy raz szliśmy tak za Suho omal co byśmy nie przekroczyli granicy z Koreą Północna. Nie no żartuje ale blisko było. Nie lubię chodzić na przeczucie. Ale muszę jakoś jej zaufać. Weszliśmy do klatki raz skręciliśmy w prawo. Zapukaliśmy do drzwi. Cisza. Nie słyszeliśmy by ktoś był po drugiej stronie. Staliśmy chwilę. Nikt nie otwierał.
-Może go nie ma?- Zapytałem
-Poczekajmy jeszcze.
Yul już miała zapukać drugi raz gdy drzwi się otworzyły a w nich stał dzieciak. Ten sam który przyczepił się do mnie i Krisa podczas randki. I w tym momencie mnie olśniło kim jest ten Taehyung. To był starszy brat tego dzieciaka. Wiem że świat jest mały ale żeby aż tak?
                                                        Te dwie zawsze coś wymyślą...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz