piątek, 23 października 2015

It's Not Fiction! Lśniące SHINee

Ostatecznie odebrał nas Suho. Jego zadaniem było zaprowadzić nas do tymczasowego dormu. Jednak pierwsze, co zrobił, to było okrzyczenie Chanyeola i Sehuna, że zrobili coś tak nieodpowiedzialnego, jak samodzielny wyjazd tak daleko. W ten czas, gdy Suho wyżywał się na kolegach z zespołu, Yuri szybko czmychnęła przed swoją liderką i Suho. Po małej kłótni Sehun i Chan zostali zmuszeni do wrócenia do swojego dormu. Bezwarunkowo. Podczas nie krótkiej drogi Suho wiecznie narzekał i marudzi,. przyprawiając tym samym o ból głowy. Jego Ahjummowatość przewyższała moją własną. Z każdą chwilą wzbierała się we mnie chęć do uderzenia go, jednak obiecałam sobie, że postaram się zrobić dobre wrażenie.
Z uciechą westchnęłyśmy, gdy zostałyśmy same w naszym nowym dormie. Był czysty i zadbany. Nawet kurze starli. Ten SM to musi być miły gość! Rozgościłyśmy się. Czyli w sumie po prostu padłyśmy martwe na pierwsze lepsze łóżko. Spanie w nowym miejscu okazało się byc dla mnie koszmarem. Wstałam po marnych dwóch godzinach snu. I co wykończona zaczęłam robić? Tańczyć. Kocham to robić a skoro dziewczyny spały miałam cały salon dla siebie. Założyłam słuchawki do uszu, tak by nie obudzić dziewczyn i zaczęłam swój mini trening. Włączyłam SNSD - Catch me If You Can. Taniec szedł mi całkiem nieźle (jak na mnie :P). Pod nosem cicho nuciłam. W piosence nastąpił moment, w którym powinnam się odwrócić. Zrobiłam to. Jednak już nie dokończyłam. W progu drzwi z salonu stali Jonghyun i Onew. Ci z SHINee. Wyglądali nie realnie. Idealnie. Szybkim ruchem zrzuciłam z siebie słuchawki na podłogę. Pokłoniłam się i przywitałam.
- Dzień dobry jestem Angela (nazwisko tak długie, że nawet Autorka i posiadaczka się pogubiła).
- Co ty robisz w naszym salonie? - zapytał mnie Onew.
- Dlaczego tańczyłaś? - Dołączył Jong.
Co oni tu robią?! Nie wiedziałam, że będziemy dzielić dorm! Ej... Chwila... To znaczy, że Daga i Nika śpią w łóżku któregoś z SHINee... Ups...
Nagle do pokoju wkroczył Minho, krzycząc, że jakieś dwie dziewczyny śpią w jego łóżku. Jonghyun bez zawahania zapytał się, czy sam czasem nie przytargał ich sobie do łóżka i teraz nie pamięta. Ten jednak od razu zaprzeczył.
- Jesteście jakimiś Sesang?! Spadajcie albo...
- Nie! - Przerwałam mu. - Wyjaśnię to!
                                                               * * *
Wyjaśnienie sposobu, w jaki się tu znalazłam, trwało długo. Tak długo, że nawet śpioch Daga zdążyła się obudzić.
- A więc to wy... Biorąc pod uwagę wasze umiejętności, występ może być ciekawy! - Zaskoczył nas Onew.
- Jaki występ?!
- No... Występ. Na koniec tego miesiąca jest koncert. Pojawią się same gwiazdy! A wy jesteście jego częścią.
- Ty se jaja stroisz, prawda? - zapytałam Jonghyuna.
- Że zapytam, co sobie stroję? - odpowiedział mi.
- My nie śpiewamy i nie tańczymy! - Wzniosła protest CM.
- Nauczycie się. Macie cały miesiąc na to! - Pocieszył nas Onew.
- W miesiąc? To jest komedia. Ten cały Lee Soo Man musi być szalony! - powiedziałam.
- Nie zaprzeczę - burknął Key.
Minho w ten czas przyglądał się z zaciekawieniem swojemu portfelowi, co jakiś czas zerkając na nas.
- Nie wyglądacie tak jak na zdjęciach, które dostałem. Zrobiłyście sobie coś?
Wzruszona tymi słowami Nika wstała i pochyliła się, próbując zobaczyć, co skrywa. A jako, że miała koszulkę z dekoltem sami domyślcie się jaki Minho miał widok (Zacny). CM zszokowała się i zabrała mu ten portfel.
- Skąd ty do cholery masz nasze zdjęcia sprzed 4 lat?! - wykrzyknęła.
Gdy ujrzałam zdjęcie pisnęłam.
- Kyaa! Jakaś ty była słodka za dziecka!
- A teraz nie jest? - zapytała retorycznie Daga.
- A teraz to inna sprawa. Teraz to jest seksbomba - zażartowałam.
 - Oddajcie mi to! - rozkazał Minho.
Zaraz potem wraz z Niką zaczęli wyrywać sobie nawzajem zdjęcia. Ostatecznie nie pamiętam, kto je zdobył.
Po dłuższej rozmowie okazało się, że cudowny pan SM, chcąc sprawdzić, na jakim poziomie są nasze umiejętności, zadał nam zadanie domowe. Które mamy oddać w przeciągu tygodnia.
Pogrzało do reszty? Ja się do jutra z tym wyrobię! Ale najpierw muszę zarwać nockę... Widzimy się następnego ranka.
                                                                      * * *
Obudziłam się w miękkim łóżku. Już z samego rana obudził mnie niesamowity widok Jonghyuna bez koszulki... Tuż obok mnie... Zaraz co? Zszokowana spadłam z łóżka i zaczęłam krzyczeć, sprawdzając swoje ciało w poszukiwaniu oznak, że on mi coś zrobił. Nic jednak na szczęście nie znalazłam. W końcu obudziłam Jonghyuna i zadałam mu kilka ważnych mi pytań.
- Dlaczego zaciągnąłeś mnie do łóżka? - Panikowałam.
- Pracowaliśmy do późna i nie chciałem, byś spała przy biurku. A w ogóle łóżka nie chciało mi się ścielić - wyjaśnił, jeszcze nieprzytomny.
- A dlaczego nie mam ubrań?!
- Ludzie nie śpią w ubraniach, w których później chodzą. A nie znalazłem twojej piżamy, więc rozebrałem cię do bielizny.
- Dlaczego twoje łóżko?!
- To nie jest moje. Kiedy Minho sobie pościelił, ja szybko cię do niego wrzuciłem i zasnąłem obok ciebie. Mówiłem, nie chciało mi się ścielić łóżka. Dasz mi spać?
Spróbowałam go zabić wzrokiem, co przyniosło zadziwiające efekty, bo po chwili mojego wzroku wydukał ciche "Przepraszam". Na więcej jego godność nie pozwoliła.




edit: rozdział zbetowany

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz