-Co robimy~?-Marudziła Nika, zasypianie, musiało ją znudzić
-Zrobiłam się głodna-Odparłam szybko
-Ty zawsze jesteś głodna-Zarzuciła mi Domi
-Ale teraz jestem tak mega głodna.
Domi uniosła jedną brew mówiąc jakby "Doprawdy?".
-I tak nic nie ma w lodówce-Dobił mnie lider
Wszyscy popatrzeliśmy po sobie, żadnemu z nas nie chce się iść coś kupić. Teraz albo nigdy, pierwszy argumnet wygrywa.
-Niech Minho i Nika idą!-Wykrzyknęłam-Musiałam zrobić za was sprzątać po śniadaniu!
Minho i Nika niechętnie spojrzeli po sobie, ale nie próbowali protestować jakby czując, że są przegrani.
*Minho*
Jakkolwiek Możecie sobie wyobrazić cała ta sytuacja mi się podobała...Nie żebym był pedofilem! Ale Domi ani trochę nie wyglądała na swój wiek. Uwierzcie mi na słowo, nie kłamię ani trochę. Takie kształtne ciało...Ona jest kuszącą, a ja chłopakiem który przez długi czas nie miał nikogo w łóżku, więc koniec tego rozdziału jest możliwy do przewidzenia. Zgrabnie, oboje uniknęliśmy kilku sesangów i spokojnie zrobiliśmy już zakupy, byliśmy w czasie wracania do dormu gdy nagle straciłem z oczu Domi. Rozejrzałem się wokół siebie, ale jej już nigdzie nie było, Panikując przebijałem się przez Seulski tłum, aż w końcu ją znalazłem. Stała przy dużej wystawie Giga-żelków. Przewracając oczami podszedłem do niej, będzie mnie przyprawiać o zawał serca z powodu durnych żelków? Chyba się myliłem to wciąż dziecko. Złapałem ją za rękę i pociągłem.
-chodź już...
-Nie Oppa!-Wykrzyknęła buntując się
Za wszelką cenę próbowałem ją odciągnąć, ale nic mi to nie dało. Chociaż nie. Dało. Gromadę fanek które przyczepiły się do mnie i zaczęły komentować.
-Kim ona jest? To twoja dziewczyna Oppa? Jak Ona wygląda...
Już bardziej bez szczelnie pociągłęm Domi za nadgarstek próbując ją odciągnąć od wystawy.
-Idziesz ze mną i już!-Krzyknąłem podenerwowany
-Kup mi takie żelki!-Nalegała
Już podenerwowany odpuściłem i kupiłem jej kilka żelek, na nasze nie szczęście plotka się szybko rozniosła i przed sklepem stał już ogromny tłum. Musimy gdzieś uciec, myślałem gorączkowo, ale gdzie? W głowie zaświeciła mi świetna myśl. Jeśli tam uciekniemy będziemy bezpieczni. Wraz z Domi wybiegłem z sklepu i niemal na oślep biegłem do Love Hotelu (Gratulacje dla mojej pomysłowości! XD) Nie zważając na wzrok ekspedientki która podała mi klucze do pokoju, zaciągnąłem nikę do miłosnego pokoju, rzuciłem ją na łóżko a potem zamknąłem pokój. No, to jesteśmy bezpieczni. To co zrobiłem docierało do mnie jeszcze przez chwilę, dziewczynę którą ledwo znam poszedłem do Love Hotelu;-; Dyskretnie spojrzałem na nią. Domi nie przejęta zupełni niczym wcianała zadowolona żelki. Przysiadłem się obok niej.
-Nie boisz się, że coś ci zrobię?
-Ty? Wolne żarty.-zaśmiała się zagryzając kolejnego żelka
Jak może nie być przerażona albo chodź trochę zawstydzona?! Jest przecież ze mną sama w pokoju? przewróciłem ją na plecy, złapałem jej ręce i przygwoździłem ją tak by nie mogła się ruszyć
-Dalej uważasz, że jesteś bezpieczna?
-Nie zgrywaj mężczyzny!-Wykrzyknęła mi prosto w twarz, po czym dodała już ciszej-I tak ci nie wychodzi...
Wkurzyłem się jeszcze bardziej, ścisnąłem jej nadgarstki a swoją nogę przybliżyłem do jej krocza.
-To zaczyna trochę boleć.-Stwierdziła dalej z stoickim spokojem
Nagle zadzwonił jej telefon, zwolniłem uścisk a ona szybko odebrała telefon i wymknęła się spode mnie
-Halo?...Pan Lee?!...Jestem z Minho...Och...Rozumiem...EXO?!-Wykrzykiwała podczas rozmowy
-Jak chcesz baw się w mężczyznę dalej, ja wychodzę
Wkurzony patrzyłem jak zamyka drzwi, i zjadałem resztki Żelków.
-Jeszcze będziesz moja!-Wycedziłem przez zaciśnięte zęby-Mnie się o tak nie odrzuca!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz