niedziela, 26 kwietnia 2015

Taoris cz.3

Ciekawiło mnie co tu robił skoro nie wracał do zespołu. Idzie do wojska? Ma tu dziewczynę? Planuje solową karierę? Kupuje mi wille?  Po chwili dobiegliśmy do dormu. Gdy jechaliśmy windą cały czas panowała niezręczna cisza w końcu weszliśmy do mieszkania odsunąłem ubrania z kanapy tak by mogliśmy usiąść.
-Jak widzę niewiele się zmieniło. Dalej macie opory by sprzątać-skomentował
-Czego się spodziewałeś? chcesz Herbaty?
-Kawy jak bym mógł.
-nie ma problemu.
Przyniosłem Kawy i herbaty. Usiadłem tuż obok Krisa. O ile ja byłem spięty Kris wyglądał jak by w życiu nie czuł się lepiej rozluźniony w spokoju popijał kawę
-więc co cię tu sprowadza jak zamierzasz kupić mi wille to chciałbym z dużym ogrodem i basenem.
-Odpuść sobie tę wille okey?-uśmiechnął się odkładając kawę
Cholera jaki on jest słodki gdy się uśmiecha czemu wcześniej tego nie zauważyłem?
- W Chinach wybuchł wielki skandal jakobym miał się przespać z fanką i aktorem którego imienia nawet nie  kojarzę. Uwierzysz?
-No nie źle.-Nie mogłem skupić nawet na chwilę przez te jego piękne usta.
-Muszę tez porozmawiać z Siwonem na temat odejścia. Wiesz ile jest roboty z odejściem od SM?
 Nawijał tak jeszcze długo co chwila sprawdzając czy go słucham. Nawijałby dalej gdy bym go nie pocałował. Wpatrywał się we mnie zaskoczony.
-Kris kochaj mnie.
Sam nie wiedziałem co we mnie wstąpiło to tak jakby samo ze mnie wyszło. Ostatni raz poszedłem tak późno spać. Przeklinam was koty!! Mimo tego Kris nie miał nic przeciwko. Pocałował mnie głęboko czułem jak jego język ostrożnie badał wnętrze moich ust. Po chwili odczepił się od moich ust zaczął delikatnie całować moją szyję lekko przygryzł moje ucho. Czułem się nieziemsko. Kris podniósł moją koszulkę i zaczął bawić się moimi sutkami jednocześnie całując moje mięśnie brzucha. Byłem strasznie podniecony chciałem by jego język zwiedził całe moje ciało. Nagle jednak Kris przestał mnie pieścić. Otworzyłem oczy. Momentalnie otworzyłem oczy w progu drzwi stali Sehun i Luhan.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz