-Podwójnie mi cię żal.-Nie przestawał mnie dobijać Baekhyun -Pamiętam jak musiałem się tłumaczyć ze związku z Taeyeon. A ty nie dość że musisz się tłumaczyć z związku to jeszcze z mężczyzną!
- Są jeszcze dowody że uprawiałeś z nim seks. Ty widzisz nasz fandom w takiej sytuacji? Nawet Sesangi od nas odejdą! Nie utrzymamy się długo bez fanów!- Grzmił Kai
To było proste stwierdzenie, Nawet jeśli nienawidzimy sesangów to są one podstawą naszego fandomu. A bez fandomu nie istniejemy.
-Chyba będzie lepiej jak pójdę się wytłumaczyć nim wybuchnie afera.
Ciekawe jaką historyjkę wymyśli na to SM? Oni zawsze coś tam wymyślą i wcisną fanom 85 razy tą samą historyjkę. A oni i tak się nabiorą!
-Podwiesić cię?- Zaproponował Luhan
-Dzięki Hyung
Droga nadzwyczajnie się dłużyła. A ja cały czas rozmyślałem jak powiedzieć o tej "wpadce" Siwonowi.
-Już jesteśmy wysiadaj.
-W końcu.- jęczałem jak małe dziecko
Spokojnie weszliśmy do budynku. Luhan zaproponował że sam poszuka szefa i najpierw sam na spokojnie wytłumaczy mu to co się stało. Był to dobry pomysł więc przystałem na to. Stałem i czekałem na niego przy automacie z piciem. Automat wyrzucił mi Puszkę Coli. Odtworzyłem ją z charakterystycznym sykiem. Napiłem się jednego łyka i o mało co się nie nie poplułem gdyż z za rogu wyszedł Kris. Spodziewałbym się go tu zobaczyć (wcale nie spodziewałem się go!) w jakimś garniturze czy coś. On jednak był ubrany miał biało niebieską koszulkę a paski i dżinsy. Jednocześnie zdziwiony i zadowolony podbiegł do mnie. Po wymienieniu uprzejmości poinformowałem go o skandalu jaki może się nawiązać i jaki już się nawiązał. Ten zaczął cicho przeklinać pod nosem.
-Myślałem że będzie bezpiecznie.- Załamywał się-Dobra lepiej będzie jak sami mu to powiemy gdzie jest Luhan?
-Poszedł do gabinetu CEO...Ale coś długo nie wraca...
-Chodź Szybko!
Złapał mnie za rękę i razem pobiegliśmy do gabinetu Siwona. Drzwi były lekko uchylone miałem zamiar wbiec do niego jak szalony. Gdyby nie Kris który w ostatnim momencie pociągnął mnie do siebie i przyłożył rękę do moich tak że nie byłem w stanie nic powiedzieć. I wówczas to zobaczyłem. Luhan pochylał się nad biurkiem Swiona bez spodni a Siwon molestował go od tyłu. Chciałem krzyknąć ale nie mogłem.
-Uspokoisz się?
Przecząco pomachałem głową i wskazałem na to co dzieje się za drzwiami. Wierciłem się i prubowałem wyrwać ale nie potrafiłem. Jak on może coś takiego robić? Było widać że Luhanowi wcale się tonie podoba.
-Nie przerwę tego jeśli się nie uspokoisz!- Zagroził mi
Uspokoiłem się choć wciąż targała mną ochota by wbiec do gabinetu. Jednak wyprzedził mnie tym Kris Który nie obawiając się niczego wszedł do pokoju Głośno krzyknął i zafundował Siwonowi prawego sierpowego. Przewracając go tym na podłogę. Jednak na tym się nie skończyło Bił go tak długa aż ten był na granicy stracenia przytomności. Luhan w tym czasie Podniósł swoje spodenki i skulił się pod biurkiem szefa. Kris szybko pobiegł do swojego przyjaciela podniósł go jakby był piórkiem i wybiegł z pokoju. I głośno zawołał.
-Tao szybko nim złapie nas ochrona!!!
Pobiegłem za nim tak szybko jak mogłem. Wsiedliśmy do czarnego auta Krisa sadzając zawstydzonego Luhan na tyle. Sami usiedliśmy z przodu. Ruszyliśmy do Dormu EXO jadąc rak szybko jak pozwalało na prawo.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz