Informacje o one shocie: One shot, JiKook, Fluff
Od Autorki: Z miejsca chcę powiedzieć dwie rzeczy. Po pierwsze chcę podziękować dostawcy internetu dzięki któremu straciłam tego shota dziś tak z 3 razy <3 Po drugie przepraszam za to co powstało, ale tak to jest jak CM mnie nie pilnuje xd
Jimin <3: Hej! Co tam rb? :D
Cookie: Nudzę się ~
Wiesz co? Myślałem nad czymś ostatnio...
Jimin<3: Hmm?
Cookie: Może chciałabyś się spotkać? Jestem teraz w twoim mieście :D
Jimin <3: Nie jestem pewna czy to dobry pomysł...
Cookie: No proszę! Tak dobrze nam się w końcu pisze, Błagam D;
Jimin <3: Ale nie uciekaj...Dużo osób uciekło jak mnie zobaczyło...Więc się boję...
Cookie: Nie no co ty! nie zrobił bym tego!
Jimin <3:Przysięgasz?
Cookie: Przysięgam *Całuje w czoło*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JiKook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JiKook. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 lutego 2016
sobota, 12 grudnia 2015
One Shot Dla Karmelia Kim~
Informacje o One shocie: JiKook, smut
Od Autorki przepraszam, że dopiero teraz się pojawia, jednak wspaniałomyślna CM zabrała mi kartkę, na której to opowiadanie było ;-; A potem na długi czas straciłam kompa ;-; Przepraszam D: To nie było planowane. Nie powtórzę się ;-; Jednak zapraszam do czytania.
Usłyszałem denerwujący dźwięk budzika. Choćbym nie wiem jak chciał, nie wstanę. Nie teraz. Oczy same mi się zamykały. Mimo to wiedziałem, że za niedługo muszę wstać, bo mam dziś trening. Ale wolałem na razie po prostu zaczekać, aż ktoś przyjdzie mnie obudzić. Najlepiej z ciepłym kakałkiem. I ciastkiem. Dziś jest mój dzień, więc oczekuję nietuzinkowego poranka. A tym bardziej ze strony Jimina.
Od Autorki przepraszam, że dopiero teraz się pojawia, jednak wspaniałomyślna CM zabrała mi kartkę, na której to opowiadanie było ;-; A potem na długi czas straciłam kompa ;-; Przepraszam D: To nie było planowane. Nie powtórzę się ;-; Jednak zapraszam do czytania.
Usłyszałem denerwujący dźwięk budzika. Choćbym nie wiem jak chciał, nie wstanę. Nie teraz. Oczy same mi się zamykały. Mimo to wiedziałem, że za niedługo muszę wstać, bo mam dziś trening. Ale wolałem na razie po prostu zaczekać, aż ktoś przyjdzie mnie obudzić. Najlepiej z ciepłym kakałkiem. I ciastkiem. Dziś jest mój dzień, więc oczekuję nietuzinkowego poranka. A tym bardziej ze strony Jimina.
Subskrybuj:
Posty (Atom)