Ej no, dajcie spokój. Każdemu się może nie odebrać telefonu
od SM.-Usprawiedliwiałam się głupio.
Pan SM dzwonił do mnie 4 razy a ja za każdym razem odrzucałam. Nie ja jedyna, Daga nie odebrała 5 razy.
-Ile będziemy mieszkać u EXO?
-Tak długa aż nas nie wywalą.-Odparła Nika ciągnąc pod schody ciężką walizkę.
-To całkiem szybko nastąpi.
-Szkoda, że mnie tam nie było.-westchnęłam
-Co też byś mnie chciała zgwałcić?
`-Nie, też chcę giga żelki!-Zdziwiłam ją
-A potem byś się wzięła za mnie?
-Najprawdopodobniej.-Wzruszyła ramionami w niewiedzy
-Jak tak mówicie to zrobiłam się głodna-Odezwała się nagle Dagmara.
Ja i Nika nieco drgnęłyśmy na jej głos. Siedziała cały czas cicho zajęta czytaniem jakiegoś Fika i zapomniałyśmy w ogóle, że jeszcze jest z nami w pokoju.
-To zrobisz nam naleśniki?-Zapytała Nika
Daga spojrzała na nas błagalnie i odparła.
-No dobra...
* * *
-Nic ciekawego nie ma w tej telewizji-Marudziłam rozciągając się na kanapie aż położyłam się na nogach swojej Unni CM a ta mnie zrzuciła z siebie-się dziwisz wszystko po koreańsku-Odpowiedziała CM wcinając Naleśnika
Za naszą trójką kończył się długi i nieciekawy dzień. Bo co miałyśmy robić same w wielkim dormie?
Na razie w ciągu całego dnia zrobiłyśmy górę naleśników (Czyt.Daga zrobiła), pokłóciłam się z CM o światło, pobiegałyśmy jak małe dzieci po mieszkaniu, poszłyśmy spać. A teraz skaczemy po kanałach telewizyjnych.
-Mogliby przyjść, nudno tu samemu.-Narzekałam dalej
I jakby na moje zawołanie rozległ się dzwonek do drzwi, W trójkę popatrzałyśmy po sobie i..Zdecydowałyśmy, że dalej będziemy siedzieć jak siedziałyśmy. Tyle się najadłyśmy, że bieganie jest ostatnią rzeczą o jakiej myślimy. Pierwsi do pokoju weszli D.O, Sehun i Chanyeol. Chan jakby nigdy nic chciał rzucić torbę na łóżko, gdy nagle w ostatniej chwili mnie zobaczył. Głośno wykrzyknął coś niezrozumiałego i odskoczył do tyłu popychając D.O który szedł za nim. Sehun który uniknął kolizji z starszymi hyungami wykrzyknął coś w stylu 'Sesang tu są' i zrobił śmieszną minę. Wraz z dziewczynami zaśmiałam się głośno ignorując świdrujące nas złowieszczo wzrok Sehuna.
-Och, wy jesteście od pana SM.-Powiedział niewyraźnie po Polsku D.O
Uśmiechnęłam się miło jak to mam w zwyczaju jak coś nie usłyszę. Nie zdążyłam jednak poprosić o powtórzeni gdy Chan krzyknął do Kyungsoo
-Zostaw tego Demona!-Odciągnął go lekko ode mnie.
Uniosłam brwi i spojrzałam na Chanyeola poważną miną.
-To do mnie było?
Chanyeol odwrócił się i zaczął wołać Suho. Po co? Tego nikt nie wie...
* * *
-Całkiem dobre.-Pochwalił Dagę Chen.-Dobrze gotujesz.
Bez problemu udało nam się zachęcić EXO do jedzenie naszych naleśników, zmęczeni po treningu sami prosili Dage by dorobiła! Jedzenia było tak dużo, że ku ogólnemu zdziwieniu nawet Xiumin nie dał rady zjeść całej porcji naleśników. Gdy stwierdził, że jest najedzony, Chen bez pytania dokończył jego procję. Wszyscy wpatrywali się w niego jak urzeczenie.
-On nigdy tyle nie jadł. Demon musiał rzucić na niego jakiś czar.-Stwierdził cicho Chanyeol
Uniosłam rękę jakby mając go uderzyć.
-Przestań tak gadać!
Chen w końcu zauważywszy jakie poruszenie wywołał swoim apetytem, przestał jeść i spojrzał na Dagę.
-A ty nie jesz?
-Poczekam aż reszta zje i dorobię sobie naleśników.-Odparła z typowym radosnych uśmiechem.
Chen wrócił do swojego talerza wziął naleśnika i przybliżył go do Dagi.
-Powiedz Aaa~
Daga jak małe dziecko karmione przez rodziców otworzyła usta, a Chen ostrożnie ją nakarmił. Potem odsunął się od stołu poszedł do swojego pokoju. Ach i jeszcze uroczo podziękował za posiłek.
-I wrócił do starego siebie.-Odparł nieco zawiedziony Lay-W tym tempie zaczął by się do treningów przykładać.
-Ja tyś to zrobiła Aniele?!-Naskoczył na Dagę Suho
-Ale..co?
-Chen nigdy nie spędził z nami tyle czasu! Zjadł z nami bez telefonu, Podziękował za posiłem, Sam fakt, że zjadł z nami, a nie sam w pokoju jest zadziwiający!
-A co on samotnik?-Dopytałam z ciekawości
-Cały czas siedzi na Kompie, albo telefonie. Nie rozmawia z nami, ani nie spędza z nami czasu.
-Aż taki dziwak z niego?
Na to pytanie jednak nikt mi nie odpowiedział. Za to Cm zaczęła toczyć inny wątek.
-D.O wspomniałeś że jesteśmy dziewczynami od SM...Co miałeś na myśli.
Kyungsoo chwilę się zawahał i odpowiedział starając się dokładnie wypowiedzieć każde słowo.
-Koncert i, wy gracie! SM chce byście dla niego pracowały!
-Ach to wiemy.-Pokiwała twierdząco głową Nika
-Koncert jest 28lipca.
-28?!-Zawołałyśmy razem z Niką głośno-Jest 2, nie damy rady.
-Nie no zajebiście, od razu na głęboką wodę, co?! To jak porwać się z motyką na słońce!-Bulwersowałam się ostro na pomysł SM
-Jaka woda? Jakie słońce? I co to jest motyka?-Wciąż pytał
-Widać jak słuchałeś nauczyciela śpiochu!-Dociekł mu Chanyeol.-To o czym ona mówi to Frazekolizmy...a nie frajerologizmy?-Sam się poprawiał co chwila
-Sam się śmieje a nic nie umie!-Oddał mu Baek
-Dobrze powiedziałem co nie?-Zapytał się Chan patrząc na mnie i Nikę podczas gdy my byłyśmy bliskie płaczu przez ich 'Polski'-Widzisz dobrze! Z resztą takiemu dzieciakowi jak ty nic nie muszę udowadniać!
-JA?! Dzieciak?! Doigrałeś się!!
zaraz potem przeskoczyli na koreański i kontynuowali mini kłótnie o to kto wypuścił żyrafę z Zoo a kto jest dzieciakiem szukającym mamy.
Reszta zespołu jakby ignorując Chanyeola i Baekhyun pozbierała naczynia i zaczęła się zbierać do spania. życie tu będzie ciekawe, doprawdy....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz