Usiadłem na kanapie podciągając spodnie. Wu yifan już siedział kapturem zasłonił twarz
-Tao..Co tu się...?-nie dokończył pytania
Kris przepchnął się szybko pomiędzy HunHan'em
-Taoś. Co tu się stało?-Sehun pomachał ręką-Tao? Luhan weź pomóż Tao nam się zaciął. Luhan nie ignoruj mnie!
-Cicho myślę nad paringiem. Co powiesz na Sirkaot?
Wstałem i pobiegłem do swojej sypialni. Skoczyłem do łóżka i zakryłem się kołdrą. Chciałem schować się przed światem. O mało co nie poszedłbym do łóżka z Krisem w dodatku zobaczyli to Sehun i Jelonek. Zdecydowałem że nie wyjdę z pokoju aż reszta nie pójdzie spać (kij z tym że dzielą pokój) Wszedłem na kompa by się uspokoić. Jednak gdy tylko wszedłem na pierwszą lepszą stronę zasypały mnie ff o Taorisie kto to w ogóle czyta? Nie mając co robić ukradłem piłeczkę Xiu. Podrzucając rozmyślałem. Dlaczego go pocałowałem gdy on był w zespole byliśmy tylko przyjaciółmi przynajmniej z mojej strony tak to wyglądało... A co jeśli on mnie kochał a ja tego po prostu nie byłem w stanie dostrzec? To by tłumaczyło dlaczego nie sprzeciwił się gdy go pocałowałem. Piłeczka upadła i poturlała się pod łóżko Krisa. Byłe łóżko dziś nikt już tam nie spał. Dlaczego odszedł? Tak źle mu było z nami? Czemu nic nam nie powiedział? Zrobilibyśmy coś jeśli ktoś się nad nim znęcał wystarczyło jedno słówko a my postawilibyśmy się mu! A tak zniknął na 2 miesiące po czym zjawia się i śmie mnie uwodzić! Chciałbym spędzić jeden w jego głowie by wiedzieć o czym on myśli..
***
Gdy się już obudziłem było późno. Wstałem ubrałem się jako tako by nie iśc w piżamie i ruszyłem do głownego pokoju.
-O! w końcu pojawiła się nasza śpiąca panda!-Krzyknął Kai- usiądz tu-zaproponował mi
-Dziś nie z Taemin'em?- rzuciłem
-Ma dziś występ wiec nie zobaczymy się dziś-Odpowiedział krótko
- I co jak twój pierwszy...-zaczął Lay
-Miałeś siedzieć cicho pamiętasz?-Przeszkodził mu Sehun
-No ale kto to był. kto śmiał tknąć naszą pandę?-kontynuował Lay
Wszyscy wlepili we mnie oczy.Czekali w napięci w którym ja nie zamierzałem trzymać ich ani chwili dłużej
-Kris
-A co on robi w Korei?-dopytał Xiumin
-Kupuje mi Willę
-Naprawdę?
-nie ale naprawdę powinien.-Zażartowałem
-A ty go ten...Noo...Kochasz?
To pytanie mnie zamurowało. Gdyż sam nie znałem odpowidzi na nie.Kris jest piękny, Seme (jestem Uke) No i racja o mało ci się razem nie przespaliśmy ale czy ja go kochałem nad tą odpowiedzią musiałem trochę pomyśleć. Jak kupił by mi te chipsy to z pewnością łatwiej mi by się myślało
-To nie jest takie proste-Zarumieniłem się
- Z pewnością jeszcze się spotkacie a wówczas wszystko się wyjaśni.-Zapewnił mnie D.O.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz