Informacje o One shocie: JiKook, smut
Od Autorki przepraszam, że dopiero teraz się pojawia, jednak wspaniałomyślna CM zabrała mi kartkę, na której to opowiadanie było ;-; A potem na długi czas straciłam kompa ;-; Przepraszam D: To nie było planowane. Nie powtórzę się ;-; Jednak zapraszam do czytania.
Usłyszałem denerwujący dźwięk budzika. Choćbym nie wiem jak chciał, nie wstanę. Nie teraz. Oczy same mi się zamykały. Mimo to wiedziałem, że za niedługo muszę wstać, bo mam dziś trening. Ale wolałem na razie po prostu zaczekać, aż ktoś przyjdzie mnie obudzić. Najlepiej z ciepłym kakałkiem. I ciastkiem. Dziś jest mój dzień, więc oczekuję nietuzinkowego poranka. A tym bardziej ze strony Jimina.
Od reszty zespołu słyszałem, że jego niespodzianka na urodziny jest najlepsza ze wszystkiego, co można dostać. Najwięcej zachwycali się J-Hope i RapMon oraz V. Czuję się źle z tym, że każdy z członków dostał już TĄ niespodziankę tylko ja nie... To moje 16 urodziny. I mam prawo jej chcieć. Przewróciłem się na drugi bok i zakryłem się kołdrą, a na moje czoło opadła długa czarna grzywka, niemalże przykrywając oczy. Mój umysł był zbyt podekscytowany by leżeć. Moje myśli były zaprzątane dzisiejszym dniem i Jiminem.W końcu jednym szybkim ruchem usiadłem na łóżku. Nie dam rady. Nie wytrzymię do wieczora. Ja chcę to!! Ale najpierw zjadłbym coś...
- Taehyung-hyung! Hoseok-hyung! - zawołałem, trzęsąc łóżkiem piętrowym, by ich obudzić.
Po chwili profesjonalnego budzenia hyungów zza barierki łóżka wyjrzał rozczochrany V.
- Daj Hyungom chwilę nacieszyć się jeszcze sobą... Dobrze?
- Nie Hyung! Głodny jestem! - Nie dawałem mu spokoju.
- Jak będziesz grzeczny, to może potem zrobię ci jajecznicę~-Próbował mnie przekonać
Zrobiłem słodko-wkurzoną minkę za to, że nie chciał mi zrobić jej teraz i siłą rzeczy wstałem i poszedłem do kuchni, gdzie usłyszałem kłótnię Jina i Jimina. Wykłócali się o to, czy mogę dostać ten prezent od Jimina. Starszy Hyung twierdził, że jestem jeszcze za młody i powinien poczekać z tym jeszcze jakieś 2 lata. Na co ChimChim odpowiedział, że za 2 lata już nie będę chętny na ten prezent. Bzdura, nigdy nie przestanę go chcieć!
- Może i jego ciało jest na to gotowe... Jednak psychika... Nie wiem, jak na to zareaguje i czy wytrzyma - kontynuował Jin.
- Oj, ty się nie martw! - uspokoił go Jimin.
- O, JungKook! - Zauważył mnie Jin. - Dlaczego tak wcześnie wstałeś?
-Nie przerywaj ot tak rozmowy!-Bulwersował się Jimin
-Nie denerwuj się bo ci żyłka pieprznie- Odpowiedział mu Jin kończąc całkowicie temat prezentu- Jung Kookie~Cieszysz się z urodzin?-Zapytał mnie
-Yhym! Cieszę się! Jaki będę miał tort?-Dociekałem
-To chyba twoje największe zmartwienie na dziś.-Do pokoju wszedł RapMon i rozczochrał moje włosy, które zacząłem nerwowo poprawiać.
-Ma w końcu tylko 16 lat. Czym może się martwić?-Zapytał Jin nie oczukując odpowiedzi
-Ja w jego wieku miałem inne zmartwienia-Powiedział Jimin huśtając się na krześle-Jak na przykład jaki wibrator kupić.
Nim mój nieskalany złą myślą rozum zdąrzył zrozumieć co powiedział, Jimin został uciszony udeżeniem od starszego hyunga.
-Wibra...Co?-Wciąż nie rozumiałem
-Ach...Nic takiego! Kookie słuchaj nie chcesz może naleśników?-Próbował zmienić temat
Mimo iż ciekawiło mnie urządzenie o jakim mówił ChimChim pozwoliłem sobie raz odpuścić. Kocham naleśniki! <3
* * *
Rozbrzmiały ostatnie dźwięki piosenki "No more dream". Straciłem rachubę którą godzinę już ćwiczymy. Ale padałem. Moje ruchy stały się ospałe i zminimalizowane, a koszulka cała przesiąkała potem. Koniec. Natychmiast padłem na ziemię, podobnie jak reszta. Słychać było tylko nasze głośne sapanie ze zmęczenia. Nie marzyłem już o trocie czy imprezie chciałem tylko umyć się i pójść spać. Dzisiejszy poranek był nierealny. Sen. Reszta zespołu zaczęła już się zbierać pod prysznic. Zawołałem V by pomógł mi wstać.
-Sam dasz radę.- odpowiedział mi
Pokazałem mu język i sam wstałem niepewnie. Rozebrałem się pod wspólnym prysznicem. Tuż obok mnie mył się V. Wciąż ciekawy nie wytrzymałem i zapytałem się
-Taehyung~Czym tak dokładniej jest ta niespodzianka od Jimina?
-Za mały jesteś na takie rzeczy.
-Nieprawda! Mam 16 lat
-Właśnie. Dziecko-Podsumował-Lecz jeśli tak pragniesz tego....Nie zasypiaj dziś za prędko.
I jak kazał tak też zrobiłem. Leżałem przykryty cały kołdrą. Czekając na nocną wizytę. Zrobiłem wszystkie przygotowania. Wyrzuciłem Hyungów z góry. Po małej kłótni udało mi się ich wywalić, poszli gdzieś na miasto. Nie zbyt interesowało mnie gdzie poszli. Usłyszałem skrzyp drzwi. A potem ciężar stop na skrzypiącej podłodze.
-Jimin!-Ucieszyłem się
A on zatkał mi usta i kazał być cicho
-Robię to tylko dla ciebie-Poinformował mnie.-Chcesz ten prezent, nie?
-Jasne, że chcę!-Odpowiedziałem głośno.
-To bądz na chwilę cicho i podnieś koszulkę-Rozkazał mi
Usiadłem w sadzie skrzyżnym i podniosłem koszulkę, tak jak kazał mi Jimin. Hyung przybliżył się do mnie, na tyle blisko bym czuł jego ciepły oddech na klacie. A potem...Z nie wiadomych mi przyczyn zaczął ssać moje sutki.
-Co ty robisz? To łaskocze...
-Uspokój się i zacznij czerpać z tego przyjemność.
Poczułem jak Jimin przygryza mój sutek. Mimo woli krzyknąłem cicho. Moje plecy były gładzone delikatnie przez niego. W momencie, gdy zaczęło być przyjemne on przestał i wyjął ze spodni coś dużego i sztucznego....Zaraz czy to nie jest sztuczny penis?!
-Poliż- Powiedział krótko
Zrobiłem co kazał, zastanawiając się przy okazji, czy z moim hyungiem aby na pewno wszystko jest w porządku. Lizałem go jak loda, niespodziewanie Jimin wepchnął mi go nie mal całego do ust i zaczął nim poruszać, aż w końcu go wyciągnął. Był już cały w mojej ślinie. Chimchim włączył jakiś przycisk, a penis zaczął wibrować, przesunął go do mojej klatki piersiowej i zaczął poruszać wokół moich sutków. To było takie dziwne uczucie, ale chciałem więcej. Nie zauważyłem gdy mój oddech stał się cięższy, całkowicie zatraciłem się w tym uczuciu. Sztuczny penis zjechał niżej, do mojego podbrzusza, oparłem się o Jimina, a on podniusł mój podbródek i pocałował w usta.Czułem jak jego język delikatnie wkradał się do wnętrza mych ust, temperatura mojego ciała wzrosła. Chciałem więcej. Teraz.
-Przewróć się na plecy i ściągnij spodnie
I tak też zrobiłem. I nagle Jimin zrobił coś niespodziewanego i niesamowicie przyjemnego. Dotknął podstawy mojego penisa a potem powoli przesunął, aż do czubka. Przez moje ciało przeszedł prąd. Jimin usiadł na łóżku.
-Ach, naprawdę...-Powiedział ściągając z swojej twarzy moją spermę.-Jesteś za szybki. Zero zabawy.
Podniosłem się szybko przysunąłem do hyunga i zapytałem.
-Zrobiłem coś źle? Przepraszam...
-Nie przejmuj się-Zaśmiał się i pogłaskał mnie po głowie.-Dokończymy innym razem. A teraz idź grzecznie spać, okey?
Pokiwałem głową i ubrałem spodnie. Nim Jimin wyszedł z mojego pokoju już leżałem grzecznie w łóżku. Nie mogę się już doczekać następnego razu.
* * *
Gdy się obudziłem już nie było Hopa i V. Zmuszony przez samego siebie wstałem i od razu skierowałem się do kuchni, gdzie reszta zespołu`już jadła śniadanie. Wszyscy przywitali mnie radośnie. Usiadłem i zabrałem się za wcinanie jajecznicy zrobionej przez najstarszego hyunga. Ciszę jaka była przy posiłku przerwał J-Hope,
-Jung Kook....Wiem, że nie powinienem tego robić przy śniadaniu....Ale wyjaśnij mi co to jest i co robiło przy twoim łóżku.-Mówiąc to wyciągnął sztucznego penisa, tego co w nocy użył Jimin.
Moja mina nie wyrażała emocji. Nie wiedziałem co mam powiedzieć. Co jeśli oni się dowiedzą?
-Co oskarżasz dzieciaka? On nawet nie wie co to jest i do czego służy.-Uratował mnie Jimin.
-To co to robiło obok jego łóżka, Ha?- Nie odpuszczał Hobi
-Co oskarżasz Kooka?! Wypadło tobie i V z łózka i boisz się przyznać. Wszyscy wiemy, co wy tam w nocy robicie gdy Kookie jest jeszcze na treningu!-Kontratakował Jimin
Przy stole zapanowała cisza, słychać było tylko przeżuwanie Jina, który jakby nigdy nic kontynuował jedzenie. A potem niespodziewanie zaśmiał się Suga.
-I wyszło na jaw! Nawet nie wiecie jak kiepsko żeście grali!-Zaśmiał się głośno i zabrał za jedzenie.
Wszyscy zaczęli się śmiać wraz Sugą, tylko V i Hope się nie śmiali. A ja się cieszyłem że mój sekret został zachowany i spokojnie będę mógł go kontynuować. Kekekeke
Genialne! Zrób kontynuacje xd
OdpowiedzUsuńOmg
OdpowiedzUsuńWybacz, że tak późno komentuję, ale dopiero wczoraj przeczytałam T^T
Uwielbiam Jikooka w każdym wydaniu
Supeer~~
Dziękuję za tego shota :)
Weny ^^
Do usług :)
Usuń